Wójt gminy Legnickie Pole chce uchylenia pozwolenia na budowę farmy wiatrowej
Jak donosi portal cire.pl, wójt gminy Legnickie Pole (Dolnośląskie), Aleksander Kostuń, planuje skierowanie wniosku do wojewody o uchylenie prawomocnego pozwolenia na budowę farmy wiatrowej o łącznej mocy 46 MW.Powodem działań wójta jest presja wywierana przez grupę przeciwników inwestycji, która obawia się utraty wartości nieruchomości jak i negatywnego wpływu na ich zdrowie.
Jak w przypadku kilkunastu innych projektów na terenie całego kraju, tak i w tym przypadku, inicjatywa przeciwników popierana jest przez dr inż. Henryka Wojciechowskiego z Politechniki Wrocławskiej. Dr Wojciechowski przekonuje kolejny raz, że inwestycja jest nieopłacalna, będzie miała negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców i obniży wartość nieruchomości.
Wrocławski naukowiec twierdzi, powołując się na badania IMGW, że prędkość wiatru dla tej lokalizacji wynosi 4,3 m/s, co przeniesie się na efektywność rzędu 800 godzin rocznie.
Piotr Iwaszko, pełnomocnik spółki EWG Wind Energy z Legnicy, nie obawia się jednak deklaracji wójta. Pomiary wiatru wykonane przez dewelopera wykazały średnią prędkość wiatru na poziomie 7 m/s. Funkcjonujące farmy wiatrowe w Polsce, jak i zagranicą nie potwierdzają obaw mieszkańców.
Farma wiatrowa Legnickie Pole składać się będzie z 23 turbin typu Vestas V90.
tekst: red. polishwindenergy.com
fot. gmina Legnickie Pole
fot. gmina Legnickie Pole


